czwartek, 21 lipca 2016

"Dziewczyna z drużyny" recenzja

Powieść autorstwa Mirandy Kennealy "Dziewczyna z drużyny" zaciekawiła mnie do tego stopnia że (nieważne jak bardzo dziwnie to zabrzmi) nie mogłam zacząć jej czytać. Zabrałam ją ze sobą nad morze. Jeden dzień na plaży i przeczytałam całą z ogromnym zachwytem.

Książka "dziewczyna z drużyny" jest rewalacyjną książką dla dziewczyn uwielbiajączych amerykańskie romanse.
Główna bohaterka, Jordan jest wyjąkową dziewczyną. Gra w męskiej drużynie fudbolu. Przyjaźni się z chłopakami i uwielbia sport. Do czasu aż do jej drużyny dołancza Ty.
Wszystko nagle zaczyna się komplikować. Jordan "zakochuje" się w Ty z odwzajemnieniem, ale czy to napewno jest to?

W książce następuje niespodziewany zwrot akcji. Sczerze to na początku byłam totalnie przeciwna tego, lecz później cieszyłam się z każdą stroną.
Myśle że nie zawidziecie się na tej książce. Serdecznie polecam wszystkim, a zwłaszcza dziewczyną.


Przepraszam za wszelkie błędy.